Agnieszka Swaczyna

adwokat

Robię to, co lubię. Zawód adwokata nie należy do łatwych, ale daje dużo satysfakcji zwłaszcza, gdy uda się pomóc, rozwiązać czyjś życiowy problem...
[Więcej >>>]

Zgłoś sprawę

UGODA W SPRAWIE Z KONWENCJI HASKIEJ

Agnieszka Swaczyna06 stycznia 20202 komentarze

Początek roku

Zanim o ugodzie kilka słów o początku roku. Przełom roku 2019/2020 zaczął się dla mnie dobrze jeżeli chodzi o konwencję haską. Po pierwsze – jak co roku od 4 lat – w okolicach świąt Bożego Narodzenia dostałam informację o dziecku, które powróciło po postępowaniu w 2015 r. do poprzedniego kraju. To dla mnie zawsze wzruszający moment i przyznam uczciwie, że co roku czekam na tę wiadomość.

Po drugie – w sprawie zakończonej w 2019 r. (wygrana w dwóch instancjach) – dziecko mojego Klienta wróciło z matką do poprzedniego kraju.

Po trzecie – moja Klientka wróciła z dzieckiem dobrowolnie do poprzedniego kraju na uzgodnionych wcześniej warunkach. Na bazie tej właśnie sprawy – dzisiaj o ugodzie w sprawie na podstawie konwencji haskiej.

Ugoda

Pewnie najczęstszym zakończeniem sprawy na podstawie konwencji haskiej jest postanowienie nakazujące powrót lub oddalające wniosek o powrót. Ale nie jest to jedyne możliwe zakończenie takich spraw. Nic nie stoi na przeszkodzie aby rodzice porozumieli się odnośnie do przyszłego miejsca pobytu swojego dziecka. To właśnie pole dla ugody. Nie napiszę nic zaskakującego – dojście do porozumienia do ciężka praca.

Trudność pierwsza

Trudnością jest przede wszystkim postawa rodziców. Zwykle każdy rodzic skupiony jest na swoim rozwiązaniu i nie dopuszcza do siebie możliwości innego zakończenia sprawy. No cóż, sąd może pokrzyżować te plany. Ktoś zawsze wyjdzie z tej sprawy niezadowolony, bo to rozstrzygnięcie zero-jedynkowe. Zastanów się zatem, co jeśli przegrasz? Rozmowy ugodowe stwarzają możliwość bezpiecznej rozmowy z drugim rodzicem, przedstawienie swoich argumentów, ale też wysłuchanie argumentów drugiego rodzica.

Trudność druga

Osiągnięte porozumienie (o ile się już uda) musi być sprawdzone pod kątem zgodności z prawem najczęściej obu krajów tj. poprzedniego i aktualnego pobytu dziecka. O różnicach w prawie polskim i prawie zagranicznym pisałam tu.

Trudność trzecia

Trudność druga oznacza, że najczęściej w takiej sytuacji potrzebne będzie zaangażowanie kancelarii adwokackich w obu krajach. Prawnicy w obu krajach muszą ściśle ze sobą współpracować, sprawdzać postanowienia pod kątem zgodności z prawem swojego kraju, analizować najlepsze opcje dla swojego klienta i dopracować treść ugody. Jeżeli dziecko ma wrócić do innego kraju chciałbyś, żeby uzgodnienia tam obowiązywały, prawda? Skoro dziecko ma zostać, to też jest istotne jak uregulować kontakty, czy alimenty. Też istotne jest, aby te uzgodnienia były zgodne z prawem i nadawały się do wykonania.

Wyjście awaryjne

Osiągnięcie porozumienia nie jest łatwe, a czasem wręcz – niemożliwe. Istnieje możliwość zawarcia ugód alternatywnych, czy też możemy je nazwać – równoległych. Jeżeli sąd uwzględni wniosek i nakaże powrót to A, a jeżeli oddali wniosek to – B. Po co się w taki sposób umawiać? W sądzie nie ma gwarancji, czy wygrasz, czy przegrasz… Warto wiedzieć na czym się stoi. Oczywiście z ugody musi wynikać, że takie a nie inne porozumienie nie oznacza zgody na pozostanie dziecka w Polsce.

Kiedy ugoda?

Cóż, każdy moment jest dobry. Przed zakończeniem sprawy w sądzie okręgowym, przed złożeniem apelacji, po złożeniu apelacji, a nawet po orzeczeniu sądu II instancji. To przecież Wasze dziecko. Róbcie tak, żeby było szczęśliwe.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 (12) 422 00 41e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

SIS – System Informacji Schengen

Agnieszka Swaczyna03 grudnia 2019Komentarze (0)

SIS, czyli System Informacji Schengen

Przyznam, że jako prawnik zajmujący się wyłącznie sprawami rodzinnymi mam mgliste pojęcie na temat codziennej pracy Policji. Nie mam też z cała pewnością pełnych informacji na temat możliwości działań, jakie może podjąć Policja w razie uprowadzenia dziecka za granicę (w sprawach krajowych Policja nie zrobi nic). W dniu 20 listopada b.r. miałam przyjemność uczestniczyć w konferencji eksperckiej (choć słowo „przyjemność” nie do końca jest na miejscu biorąc pod uwagę tematykę konferencji) pt.

Systemy rozwiązań prawnych i instytucjonalnych w poszukiwaniu osób zaginionych w Polsce i poza granicami kraju

Miałam zaszczyt przedstawić informacje na temat praktycznych aspektów spraw dotyczących uprowadzeń rodzicielskich z punktu widzenia adwokata.  Wysłuchałam też bardzo interesujących wystąpień innych uczestników konferencji.

Parę lat temu na konferencji w Trewirze po raz pierwszy usłyszałam o „żółtej nocie” Interpolu. Na konferencji Fundacji Itaka wysłuchałam prelekcji przedstawiciela Biura Międzynarodowej Współpracy Policji i dzięki temu poszerzyłam informacje o międzynarodowej współpracy w przypadku zaginięcia osób. W dalszym ciągu są to jednak informacje podstawowe i osoby zainteresowane odsyłam po prostu do Policji. Zacznę od systemu Interpolu.

Żółta nota

to wpis w bazie Interpolu (więcej informacji o żółtej nocie znajdziesz tu) w celu zlokalizowania osoby zaginionej (dotyczy osób w każdym wieku). Odbiorcą noty są wszystkie państwa Interpolu. Żółte noty mogą być upublicznione (stronę z wpisami osób zaginionych możesz znaleźć tu).

SIS

Nie będę się tu wymądrzała, czym jest SIS (nie czuję się w tym zakresie ekspertem). Informacje na ten temat możesz znaleźć tu. Na podlinkowanej stronie jest też broszura informacyjna do ściągnięcia. Aktualnie wpisywane są do SIS osoby już zaginione. Czekają nas jednak w tym względzie istotne – w przypadku uprowadzeń rodzicielskich – zmiany. Artykuł 32 ust. 1 lit. c rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1862 z dnia 28 listopada 2018 r. w sprawie utworzenia, funkcjonowania i użytkowania Systemu Informacyjnego Schengen (SIS) w dziedzinie współpracy policyjnej i współpracy wymiarów sprawiedliwości w sprawach karnych, zmiany i uchylenia decyzji Rady 2007/533/WSiSW oraz uchylenia rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1986/2006 i decyzji Komisji 2010/261/UE (dalej powoływane jako po prostu „rozporządzenie„) wprowadza nową kategorię wpisu: dzieci, które są zagrożone uprowadzeniem przez rodzica, członka rodziny lub opiekuna i którym należy uniemożliwić podróżowanie.

Artykuł 32 ust. 3 rozporządzenia stanowi, że: „Wpis dotyczący dziecka, o którym mowa w ust. 1 lit. c), wprowadza się w następstwie decyzji właściwych organów, w tym organów wymiaru sprawiedliwości państw członkowskich właściwych w sprawach dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej, jeżeli istnieje konkretne i realne zagrożenie, że dziecko może niezgodnie z prawem zostać wkrótce wywiezione z państwa członkowskiego, w którym znajdują się właściwe organy.

Co to oznacza?

Na przykład to, że Sąd Rodzinny orzekający o władzy rodzicielskiej lub o kontaktach z dzieckiem będzie mógł orzec o wpisie do SIS danych dziecka stron. Czy sądy będą to robiły? Jestem prawie pewna, że bez wniosku strony – nie. Podstawowym powodem, acz nie jedynym jest brak znajomości tego rozporządzenia. To przepisy bardziej „policyjne” niż rodzinno-prawne. Po to piszę o tym na blogu, żeby informacja dotarła do szerszego grona osób zainteresowanych.

Od kiedy?

Z rozporządzenia wynika, że nowy system SIS ma rozpocząć działanie nie później niż 28 grudnia 2021 r. Po spełnieniu dodatkowych warunków wskazanych a art. 79 ust 2 rozporządzenia. Jak to będzie funkcjonowało, czy będą tego jakieś praktyczne efekty? Zobaczymy.

 

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 (12) 422 00 41e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

TELEFON ALARMOWY 116 000

Agnieszka Swaczyna11 listopada 2019Komentarze (0)

116 000

Ostatnio „buszowałam” trochę po internecie. Starałam się znaleźć przydatne informacje w razie uprowadzenia dziecka. Wydaje mi się, że nie jest to takie proste. Zwłaszcza, jeżeli weźmiemy pod uwagę stres, w jakim są rodzice po odkryciu uprowadzenia dziecka…

Jeżeli trafiłeś przez przypadek na mój blog, nie wiesz co robić i do kogo się zwrócić, postaram się zebrać nieco informacji w jednym miejscu.

116 000 to Unijny numer telefonu w sprawie zaginięć dzieci. W Polsce telefon działa od poniedziałku do piątku w godzinach 13:00-17:00

Jeżeli Twoje dziecko zaginęło możesz też kliknąć na link poniżej (na podlinkowanej stronie uzyskasz dodatkowe informacje) :

TELEFON ORGANIZACJI ZAJMUJĄCYMI SIĘ ZAGINIONYMI DZIEĆMI

Za granicą

Jeżeli mieszkasz poza Polską, po wykręceniu numeru 116 000 połączysz się z miejscową organizacją pozarządową. Pomogą Ci w razie uprowadzenia dziecka.

Jeżeli chcesz znaleźć organizację udzielającą pomocy w kraju Twojego zamieszkania to listę organizacji w krajach Unii Europejskiej oraz linki do stron internetowych znajdziesz tu.

Adwokat

Poza podjęciem działań poszukiwawczych koniecznie poszukaj adwokata – przede wszystkim w kraju, do którego uprowadzono dziecko -, który zna się na konwencji haskiej. Znajomość konwencji haskiej nie jest powszechna – ani w Polsce, ani za granicą. Błędna porada może Cię drogo kosztować (niekoniecznie chodzi mi o pieniądze). Możesz zacząć od strony LEPCA. To organizacja zrzeszająca adwokatów z Europy, zajmujących się konwencją haską. Zdarzyło mi się już zwrócić do LEPCA o pomoc w znalezieniu adwokata (specjalisty od konwencji haskiej) spoza Europy. Bardzo szybko uzyskałam wyczerpującą odpowiedź. Możesz też skontaktować się z organizacjami pozarządowymi (wspomnianymi wyżej). Prawdopodobnie także w ten sposób możesz uzyskać rekomendację i skontaktować się z odpowiednim prawnikiem.

Jeżeli znalazłeś się w tej tragicznej sytuacji – działaj. Osoby gotowe udzielić Ci wsparcia są na wyciągnięcie ręki.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 (12) 422 00 41e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

II Kongres Prawa Rodzinnego w Krakowie

Agnieszka Swaczyna20 października 20192 komentarze

Wczoraj zakończył się II Kongres Prawa Rodzinnego:

„Porwanie a wydanie – Konwencja Haska”

zorganizowany przez Okręgową Radę Adwokacką w Krakowie. Na kongres zostali zaproszeni specjaliści z Polski i z zagranicy: prokurator Mariusz Krasoń, adw. Joanna Parafianowicz, SSO Katarzyna Janik, Carolina Marín Pedreño z Wielkiej Brytanii, sędzia z Wielkiej Brytanii (niestety nie pamiętam nazwiska, może ktoś mnie wspomoże), avv. Grazia Ofelia Cezaro z Włoch, sędzia Joanna Guttzeit z Niemiec, avv. Pascal Koerfer z Francji, adw. Yordanka Bekirska z Bułgarii i adw. Anja Czech z Niemiec. Uczestnicy konferencji mieli za zadanie omówić ten sam kazus, czyli historię rodziny, która znalazła się w sytuacji uprowadzenia rodzicielskiego, z perspektywy praktyki w swoim kraju. Przy okazji dowiedzieliśmy się jak długo mogą trwać postępowania prowadzone na podstawie konwencji haskiej, jak wygląda procedura oraz jakie mogą być postrzegane wyjątki od reguły nakazu powrotu dziecka do kraju stałego miejsca pobytu. W drugiej części spotkania można było zadawać pytania gościom.

RMF FM

O kongresie pisało na swojej stronie radio RMF FM. Była też relacja w radio na żywo, ale – ze względu na uczestnictwo w kongresie – nie słuchałam audycji.

Networking

Poza samą częścią „wykładową”, jak zwykle w takich sytuacjach były spotkania w kuluarach. Poznałam nie tylko wielu adwokatów z Polski i zagranicy (Wielka Brytania, Francja, Włochy, Bułgaria, Ukraina), ale też pracowników organizacji Reunite z Wielkiej Brytanii. Spotkałam też „starych znajomych” i tych znanych z widzenia i tych – z pracy na odległość nad wspólnymi sprawami. Wymieniliśmy się doświadczeniami, porozmawialiśmy i wymieniliśmy się kontaktami. W sprawach o nakazanie powrotu dziecka współpraca międzynarodowa jest niezmiernie ważna.

Podziękowania

Organizatorom, czyli Okręgowej Radzie Adwokackiej w Krakowie, a w szczególności Komisji ds. współpracy z zagranicą pod przewodnictwem adw. Kingi Konopki należą się gorące podziękowania. Dzięki tego typu spotkaniom możemy poszerzać naszą wiedzę, doświadczenie i kontakty z kolegami – specjalistami z innych krajów.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 (12) 422 00 41e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl

POSTĘPOWANIE PRZED SĄDEM – ZNOWU DŁUGO

Agnieszka Swaczyna25 września 20192 komentarze

Dawno nie pisałam, ale istnieją uzasadnione powody mojego milczenia na blogach. Po pierwsze byłam na urlopie – fantastycznie wypoczęłam. Po drugie – jak to po urlopie – wpadłam w wir zaległości i ogromu bieżących spraw. Między innymi musiałam się pilnie zająć sprawą z konwencji haskiej. Moja kancelaria dzielnie pracowała podczas mojej nieobecności, ale … „pańskie oko”… itd. 🙂

O czym dzisiaj? O czasie trwania postępowania w sprawach o uprowadzenie dziecka.

Bardzo mi przykro, ale w sądach… znowu jest długo.

Kiedy pisałam o nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego w zakresie postępowań dotyczących uprowadzenia rodzicielskiego (tekst możesz znaleźć tu) byłam pełna nadziei na przyspieszenie postępowania. I początkowo rzeczywiście wszystko szło szybciej. Moje postępowania w Warszawie i Katowicach w I instancjach zakończyły się praktycznie błyskawicznie.

Gdzie jest problem?

Odpowiedź jest prosta: w Sądzie Apelacyjnym. Żeby było jasne, nie zmieniłam zdania. Nadal uważam, że  powołanie jednego centralnego sądu odwoławczego dla całej Polski z wyspecjalizowanymi sędziami było pomysłem sensownym. Dlaczego więc narzekam? Dlatego, że sędziów jest za mało. Dwie osoby (!!!) (z informacji uzyskanej w sądzie wynika, że tylu właśnie jest wyspecjalizowanych sędziów zajmujących się konwencją haską w Sądzie Apelacyjnym) to liczba zdecydowanie za mała do rozpoznawania spraw odwoławczych. W składzie orzekającym jest zawsze trzech sędziów zawodowych:  jeden wyspecjalizowany (mam szczerą nadzieję) i dwóch przybranych spośród 12 pozostałych sędziów wydziału. Można się zastanawiać ile jest rocznie spraw z konwencji haskiej? Za zeszły rok oficjalne dane podają ponad 130 spraw (więcej informacji na ten temat znajdziesz tu). Do tego należy dodać pewnie jeszcze kilkanaście wniesionych bezpośrednio do sądu przez strony. Z całą pewnością nie wszystkie sprawy kończą się apelacją. Nawet jeśli jednak byłoby to 2/3 spraw prowadzonych w I instancji, albo nawet tylko połowa, to i tak robi się problem. Pamiętajmy, że sędziowie mają być wyspecjalizowani w konwencji haskiej, ale to nie znaczy, że nie zajmują się na bieżąco innymi sprawami.

Artykuł 11 konwencji haskiej

Sprawa w sądzie odwoławczym nie powinna trwać dłużej niż 6 tygodni (art. 11 konwencji haskiej). To bardzo mało czasu na zorganizowanie rozprawy, wysłanie zawiadomień do stron i pełnomocników. Trudno mi sobie wyobrazić, jak sąd może działać w wakacje? Zapewne w ogóle nie działa. Spośród dwóch sędziów  statystycznie ktoś musi iść na urlop. Zgaduję więc, że w wakacje sprawy z konwencji haskiej „leżą”.

Jakie są konsekwencje? Podam przykład z życia wzięty. Sprawa wpłynęła do sądu w maju, termin wyznaczono na grudzień. W tym czasie rodzic ma ograniczony kontakt z dzieckiem chociażby tylko z tego powodu, że mieszka setki kilometrów od Polski. Teraz wyobraź sobie, że nie masz kontaktu ze swoim dzieckiem przez ten czas. Albo kontaktujesz się tylko telefonicznie, z rzadka możesz przytulić, dotknąć…

Czy jest potrzebny jeszcze jakiś komentarz?

Co jest potrzebne?

Więcej wyspecjalizowanych sędziów i głęboka reforma wymiaru sprawiedliwości. Dlaczego jestem pesymistką? 🙁

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 (12) 422 00 41e-mail: swaczyna@kancelariaswaczyna.pl