Agnieszka Swaczyna

adwokat

Robię to, co lubię. Zawód adwokata nie należy do łatwych, ale daje dużo satysfakcji zwłaszcza, gdy uda się pomóc, rozwiązać czyjś życiowy problem...
[Więcej >>>]

Zgłoś sprawę

POSTĘPOWANIE PRZED SĄDEM – ZNOWU DŁUGO

Agnieszka Swaczyna25 września 20192 komentarze

Dawno nie pisałam, ale istnieją uzasadnione powody mojego milczenia na blogach. Po pierwsze byłam na urlopie – fantastycznie wypoczęłam. Po drugie – jak to po urlopie – wpadłam w wir zaległości i ogromu bieżących spraw. Między innymi musiałam się pilnie zająć sprawą z konwencji haskiej. Moja kancelaria dzielnie pracowała podczas mojej nieobecności, ale … „pańskie oko”… itd. 🙂

O czym dzisiaj? O czasie trwania postępowania w sprawach o uprowadzenie dziecka.

Bardzo mi przykro, ale w sądach… znowu jest długo.

Kiedy pisałam o nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego w zakresie postępowań dotyczących uprowadzenia rodzicielskiego (tekst możesz znaleźć tu) byłam pełna nadziei na przyspieszenie postępowania. I początkowo rzeczywiście wszystko szło szybciej. Moje postępowania w Warszawie i Katowicach w I instancjach zakończyły się praktycznie błyskawicznie.

Gdzie jest problem?

Odpowiedź jest prosta: w Sądzie Apelacyjnym. Żeby było jasne, nie zmieniłam zdania. Nadal uważam, że  powołanie jednego centralnego sądu odwoławczego dla całej Polski z wyspecjalizowanymi sędziami było pomysłem sensownym. Dlaczego więc narzekam? Dlatego, że sędziów jest za mało. Dwie osoby (!!!) (z informacji uzyskanej w sądzie wynika, że tylu właśnie jest wyspecjalizowanych sędziów zajmujących się konwencją haską w Sądzie Apelacyjnym) to liczba zdecydowanie za mała do rozpoznawania spraw odwoławczych. W składzie orzekającym jest zawsze trzech sędziów zawodowych:  jeden wyspecjalizowany (mam szczerą nadzieję) i dwóch przybranych spośród 12 pozostałych sędziów wydziału. Można się zastanawiać ile jest rocznie spraw z konwencji haskiej? Za zeszły rok oficjalne dane podają ponad 130 spraw (więcej informacji na ten temat znajdziesz tu). Do tego należy dodać pewnie jeszcze kilkanaście wniesionych bezpośrednio do sądu przez strony. Z całą pewnością nie wszystkie sprawy kończą się apelacją. Nawet jeśli jednak byłoby to 2/3 spraw prowadzonych w I instancji, albo nawet tylko połowa, to i tak robi się problem. Pamiętajmy, że sędziowie mają być wyspecjalizowani w konwencji haskiej, ale to nie znaczy, że nie zajmują się na bieżąco innymi sprawami.

Artykuł 11 konwencji haskiej

Sprawa w sądzie odwoławczym nie powinna trwać dłużej niż 6 tygodni (art. 11 konwencji haskiej). To bardzo mało czasu na zorganizowanie rozprawy, wysłanie zawiadomień do stron i pełnomocników. Trudno mi sobie wyobrazić, jak sąd może działać w wakacje? Zapewne w ogóle nie działa. Spośród dwóch sędziów  statystycznie ktoś musi iść na urlop. Zgaduję więc, że w wakacje sprawy z konwencji haskiej „leżą”.

Jakie są konsekwencje? Podam przykład z życia wzięty. Sprawa wpłynęła do sądu w maju, termin wyznaczono na grudzień. W tym czasie rodzic ma ograniczony kontakt z dzieckiem chociażby tylko z tego powodu, że mieszka setki kilometrów od Polski. Teraz wyobraź sobie, że nie masz kontaktu ze swoim dzieckiem przez ten czas. Albo kontaktujesz się tylko telefonicznie, z rzadka możesz przytulić, dotknąć…

Czy jest potrzebny jeszcze jakiś komentarz?

Co jest potrzebne?

Więcej wyspecjalizowanych sędziów i głęboka reforma wymiaru sprawiedliwości. Dlaczego jestem pesymistką? 🙁

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Agnieszka Swaczyna Kancelaria Adwokacka w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    DaIn 21 października, 2019 o 23:15

    No a co z uprowadzeniami rodzicielskimi w „obrocie krajowym” , które nie są uprowadzeniami bo talie jest 'widzimisię” pewnego szacownego kolegium, które tę prawdę wyemanowało „urbi et orbi”….. Czy dzieci ofiary tych…. wydarzeń nagłych i wbrew ich woli są dziećmi II kategorii? Skala tego zjawiska jest w polskim kraju ogromna a Ministerstwo „S”specjalnie nie monitoruje tego…. „zjawiska” ( cytat z wypowiedzi pisemnej w tym temacie wysokiego urzędnika tegoż MS)….

    Odpowiedz

    Agnieszka Swaczyna 22 października, 2019 o 18:47

    Święta racja. Wprawdzie istnieje mechanizm prawny podobny do konwencji haskiej, ale całkowicie nie działa. Rodzic uprowadzający dziecko w obrębie kraju jest praktycznie bezkarny (chyba, że jest ojcem – przepraszam, przykro mi to pisać, ale to najczęściej prawda)

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Agnieszka Swaczyna Kancelaria Adwokacka w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: